Archive for Rumunia&Węgry

Rumunia – Węgry 2009

// Styczeń 20th, 2010 // No Comments » // Rumunia&Węgry, St.art Silesia Travel

Zapraszamy do zobaczenia filmu z wypadu St.Art Silesia Romania & Hungary Tour 2009!

Dzien 18!

// Lipiec 31st, 2009 // Komentarze są wyłączone // Rumunia&Węgry, St.art Silesia Travel

Nareszcie w Polsce. Tak naprawdę to wróciliśmy wczoraj wieczorem do kraju, i całkowicie niepodziewanie wylądowaliśmy w Nowym Sączu u Morsa.
Ogromne podziękowania dla Ciebie bardzo miło się było spotkać, pogadać po melanżować
i odwiedzić pogotowie (heh).
W ostatni dzień na Rumuńskiej ziemi nabawiłem się kontuzji, po prostu strzeliło mi kolano, najprawdopodobniej to łękotka.
Mieliśmy dziś pomalować coś w Sączu , ale przegrałem z bólem. Dzisiejsza diagnoza lekarska nie jest za wesoła. We worek czeka mnie artroskopia i zabieg. Czyli cały przyszły tydzień w szpitalu i do końca sierpnia rehabilitacja. Całe szczęście, że to był ostatni dzień.
Właśnie zgrywam 600 zdjęć z aparatu oraz ponad 200 minut materiału filmowego. Pora na mozolną pracę przy montażu.
Podsumowanie napiszę niebawem teraz czas na pranie i ogólny powrót do rzeczywistości.
PS: Wysyłam parę fotek z Nowego Sącza , jeszcze raz BIG RESPECT MORS.
Filip Mucha

Dzień 17

// Lipiec 30th, 2009 // Komentarze są wyłączone // Rumunia&Węgry, St.art Silesia Travel

Miasto Cluj , nareszcie nas pozytywnie zaskoczyło. Moze dlatego ze sa tu widoczne wpływy węgierskie. Praktycznie wszystkie zabytki, opera, teatr czy uniwersytety zostały zbudowane w czasie gdy to miasto należało do Węgier. Widać ze miasto żyje nawet w środowy wieczór i jest tu co robić.

Trafiliśmy do hostelu w centrum miasta ( RETRO HOSTEL ) znaleźliśmy namiary w polskim przewodniku bo niestety informacja turystyczna jest otwarta tylko do 17;00 (sic!)
Widać ze w Cluj coś się dzieje, zwiedzaliśmy miasto tylko nocą i zaledwie samo centrum, ale trafiłem na parę szablonów oraz vlepy czy niezłe tagi.
Polecamy szczególnie klub muzyczny JONAS – niesamowita muzyka i wokół pełno fotografii przypominających nam Vama Veche. Po raz pierwszy słyszeliśmy Gogol Bordello w lokalu (wow). Miasto godne zostaną parę dni, my musimy niestety jechać dalej . Dziś opuszczamy Rumunie i pędzimy na Węgry a następnie na Słowację w kierunku Koszyc. Nie mamy żadnych planów i zobaczymy dokąd dojedziemy.
pozdrawiamy
Filip Mucha

Trochę zaległych zdjęć

// Lipiec 29th, 2009 // Komentarze są wyłączone // Rumunia&Węgry, St.art Silesia Travel

Dzien 16

// Lipiec 29th, 2009 // 2 Comments » // Rumunia&Węgry, St.art Silesia Travel

Dziś piszemy z SIGHISOARA wczoraj byliśmy w BRASOV są to dwa miasta uznawane za perełki Transylvanii. Po tym co widzieliśmy w Szeget (Węgry) a następnie w Arad (Rumunia) byliśmy niesamowicie ciekawi jak te miasta się prezentują.
Tym bardziej że Sighisoara jest wpisana na światową listę Unesco (całe stare miasto wraz z murami obronnymi). Brasov jest piękne ale zarazem zaniedbane, brakuje takich wykończeń jak kostka brukowa na drogach odchodzących od rynku, także spora część
kamienic niszczeje a są naprawdę piękne i urokliwe. Zjedliśmy tam posiłek pospacerowaliśmy i ruszyliśmy dalej w drogę.
Jeżeli chodzi o graffiti to raczej turystycznie. Widziałem tylko parę prac na linii wykonanych przez Gbs oraz Fear`a z Bukaresztu zaraz koło jardu.
Możliwe, że jest to dobre miejsce na panele.
Sighisoara – dzięki pewnemu Szkockiemu pisarzowi rozsławiona postać Vlada Tepesa (Dracula) przyciąga turystów. Podobno urodził się on w tej miejscowości . Na starym mieście nadal można zobaczyć słynny budynek w którym teraz jest restauracja. Unesco zrobiło ukłon w stronę tego miejsca bo wszystko wymaga remontu ( prace wrą ). Liczne wojny nie zdołały zniszczyć tego miejsca a szkoda gdyby to zrobił czas. Na pewno warto tu przyjechać,
ale może warto poczekać parę lat aż wszystko zostanie wyremontowane.
W każdym z tych miast jest informacja turystyczna gdzie można się dowiedzieć sporo a`propos noclegów.
My śpimy na Campingu na przeciwko starego miasta ,mamy tu basen, prysznic z ciepłą wodą
(co tu jest rarytasem) oraz WiFi.
Drogo nie jest  około 15pln za nocleg od osoby. Graffiti brak – oprócz pewnego gryzonia, który pojawił się dzisiejszej nocy w korycie rzeki przy pięknej cerkwi.
PS: Przesyłamy parę fotek z drogi którą pokonaliśmy z Vama Veche w 2 dni. Pierwszą noc spaliśmy na Campingu gdzie ludzie przyjeżdżają okładać się błotem.
Następnie po naprawdę EXTREMALNYM off road`zie spaliśmy na dziko w grach Transylvanii. Tam też na szczycie jakiegoś zbiornika pojawił się gryzoń.
Pozdrawiamy serdecznie , pomału wracamy ku ojczyźnie. Dziś pędzimy w kierunku miasta  Cluj (grali w Lidze Mistrzów rok temu), zobaczymy czym nas zaskoczy.
Filip Mucha